Wiersz
Wow!
a jednak się znów obudziłem
wracają znajome kontury
systemy powoli sprawdziłem
i wolno dźwignąłem do góry
zmuszając swe życie do pionu
wracają znajome kontury
systemy powoli sprawdziłem
i wolno dźwignąłem do góry
zmuszając swe życie do pionu
rutynie uczonej od nowa
poświęcam bezcenne minuty
rozśmiesza mnie zbyt ważna głowa
i peszą kolejne już buty
na drogę do życia i zgonu
poświęcam bezcenne minuty
rozśmiesza mnie zbyt ważna głowa
i peszą kolejne już buty
na drogę do życia i zgonu