Wiersz
Reanimacja (niepojęta)
mój Boże jak mi wstyd
gdy Ty cierpiałeś za mnie
wielbiłem własny spryt
w spienionej ciepłej wannie
gdy Ty cierpiałeś za mnie
wielbiłem własny spryt
w spienionej ciepłej wannie
i nagle serca rytm
zatrzymał się uczciwie
że wraca ciągle świt
naprawdę wciąż się dziwię
zatrzymał się uczciwie
że wraca ciągle świt
naprawdę wciąż się dziwię