Wiersz
Raport chrześcijanina
Odczuwam lekkość spraw nieistotnych.
Czuję chłód cienia godzin samotnych.
Lubię wpatrywać się w mroki wiary.
Cenię najmniejszy przebłysk ofiary.
Czuję chłód cienia godzin samotnych.
Lubię wpatrywać się w mroki wiary.
Cenię najmniejszy przebłysk ofiary.
Znajduję radość w zadanym trudzie.
Podziwiam piękno w odkrytym cudzie.
Uczy mnie zbędny szum cierpliwości.
Wieczory sądzą mnie z tchnień miłości.
Podziwiam piękno w odkrytym cudzie.
Uczy mnie zbędny szum cierpliwości.
Wieczory sądzą mnie z tchnień miłości.
Dojrzewam wolno do prawd odwiecznych.
Skrzętnie unikam zgód niebezpiecznych.
Próbuję scalić, co otrzymałem
I – przede wszystkim – wielbię Twą chwałę.
Skrzętnie unikam zgód niebezpiecznych.
Próbuję scalić, co otrzymałem
I – przede wszystkim – wielbię Twą chwałę.