Wiersz
Po piątej
jest coś w porannym spokoju miasta
gdy jeszcze puste stoją ulice
a gwar nabrzmiały z wolna narasta
wstają do pracy dzielni rodzice
mając swych pociech start na uwadze
myląc niekiedy stan kalendarza
trąbią tytuły służąc odwadze
albo głupocie często się zdarza
że profanują sztuki mądrzejsze
krew autobusów wzmaga krążenie
czyniąc możliwym lub tylko lżejszym
po trajektoriach życia bieżenie
…
gdy jeszcze puste stoją ulice
a gwar nabrzmiały z wolna narasta
wstają do pracy dzielni rodzice
mając swych pociech start na uwadze
myląc niekiedy stan kalendarza
trąbią tytuły służąc odwadze
albo głupocie często się zdarza
że profanują sztuki mądrzejsze
krew autobusów wzmaga krążenie
czyniąc możliwym lub tylko lżejszym
po trajektoriach życia bieżenie
…