Wiersz

Adoracja

paciorki
pewnie Ci smutno tak tu samemu
w oczekiwaniu nieustającym
aż człowiekowi zrozpaczonemu
spłynie po twarzy strumień gorący
Twoja obecność z wolna przeszywa
uspokajając myśli wzburzone
Twoja obecność jest tak prawdziwa
jak ludzkie serce w ciszę wtulone
jesteś tu zawsze we dnie i w nocy
trafia tu tylko ten kto pamięta
kto ma na tyle wewnętrznej mocy
by kochać stale zamiast od święta