Wiersz
Wieża
Ps 102,8
1.
Nie jestem z tych
co to upijają się przed bitwą,
lecz z tych,
którzy wychodzą samotnie na wieżę
i z góry przyglądają się
własnej śmierci.
Nie jestem z tych
co to upijają się przed bitwą,
lecz z tych,
którzy wychodzą samotnie na wieżę
i z góry przyglądają się
własnej śmierci.
Nie uznaję pieniactwa.
Gardzę pogańskimi amokami.
Dialog z bydlętami
uważam za stratę czasu.
Liczą się wyłącznie
ludzie.
Gardzę pogańskimi amokami.
Dialog z bydlętami
uważam za stratę czasu.
Liczą się wyłącznie
ludzie.
2.
A kiedy opadną emocje i zmarzną dłonie,
kiedy nerwy napięte jak postronki – puszczą,
kiedy oddech się uspokoi,
na środku trawnika zakwitną storczyki.
A kiedy opadną emocje i zmarzną dłonie,
kiedy nerwy napięte jak postronki – puszczą,
kiedy oddech się uspokoi,
na środku trawnika zakwitną storczyki.
Niech wiatr tłucze się w śmieciach.
Jestem z tych, co nie umieją
odwrócić wzroku od horyzontu,
z tych, którzy są przekonani,
że któregoś dnia
nie będą musieli schodzić w dół.
odwrócić wzroku od horyzontu,
z tych, którzy są przekonani,
że któregoś dnia
nie będą musieli schodzić w dół.
Ponieważ wzlecą w górę.
3.
Nic się nie ukryje.
Wszystkie kąty, ciemności i przebrania
to tania pokusa.
Nic się nie ukryje.
Wszystkie kąty, ciemności i przebrania
to tania pokusa.
Dlatego czuwam tutaj
jak samotny ptak na dachu,
widoczny z daleka,
owinięty miękkim, czarnym płaszczem,
pachnącym mirrą, kasją i aloesem.
jak samotny ptak na dachu,
widoczny z daleka,
owinięty miękkim, czarnym płaszczem,
pachnącym mirrą, kasją i aloesem.
Ja wiem, że czuwam.
On wie, że czuwam.
Oni widzą, że czuwam.
On wie, że czuwam.
Oni widzą, że czuwam.
4.
O życie walczę i życie opiewam!
Życiem oddycham i życiem się cieszę!
Życie jest tym, co mnie trzyma przy życiu.
Życie stanowi mnie i kształtuje.
O życie walczę i życie opiewam!
Życiem oddycham i życiem się cieszę!
Życie jest tym, co mnie trzyma przy życiu.
Życie stanowi mnie i kształtuje.
Jak mógłbym życie poddawać w wątpliwość,
skoro objawia się wciąż w moim sercu?…
skoro objawia się wciąż w moim sercu?…
Żyję i żyć będę wiecznie.
Ty też.
Ty też.
5.
Gdzież się ukryję przed Twoich Duchem?
Dokąd ucieknę od Twego Oblicza?
Gdzież się ukryję przed Twoich Duchem?
Dokąd ucieknę od Twego Oblicza?
Ty ogarniasz mnie zewsząd
i k ł a d z i e s z n a m n i e T w ą r ę k ę.
i k ł a d z i e s z n a m n i e T w ą r ę k ę.
Ty dobrze znasz moją duszę,
nie tajna Ci moja istota.
nie tajna Ci moja istota.
Dziękuję Ci, że mnie stworzyłeś tak cudownie!
Godne podziwu są Twoje dzieła!
Godne podziwu są Twoje dzieła!
Zbadaj mnie, Panie, i poznaj me serce.
Doświadcz mnie i poznaj me troski.
Zobacz, czy jestem na drodze nieprawej.
Skieruj mnie na drogę odwieczną.
Doświadcz mnie i poznaj me troski.
Zobacz, czy jestem na drodze nieprawej.
Skieruj mnie na drogę odwieczną.
6.
Z Ciebie wypływam.
W Tobie przeglądam.
Siebie przegrywam,
Gdy wstecz się oglądam.
Z Ciebie wypływam.
W Tobie przeglądam.
Siebie przegrywam,
Gdy wstecz się oglądam.
W Tobie powoli
Siebie odnajduję.
Co bez Ciebie boli,
Tobie ofiaruję.
Siebie odnajduję.
Co bez Ciebie boli,
Tobie ofiaruję.
Ciebie uwielbiam,
Tobie głośno śpiewam,
Tobą napełniam
I w Tobie dojrzewam.
Tobie głośno śpiewam,
Tobą napełniam
I w Tobie dojrzewam.
7.
Chcesz być mną?!…
Stawaj!
Stawaj, mówię!…
Dość tych szalbierstw!
Okaż swe intencje!
Teraz i tutaj!
Wobec świadków!
Bez popleczników!
Chcesz być mną?!…
Stawaj!
Stawaj, mówię!…
Dość tych szalbierstw!
Okaż swe intencje!
Teraz i tutaj!
Wobec świadków!
Bez popleczników!
Wstawaj.
Nie bój się.
Nie mogę cię zabić.
O upokorzenie szło.
Nie bój się.
Nie mogę cię zabić.
O upokorzenie szło.
8.
Wołają mnie z dołu na obiad.
Pójdę.
Daleki jestem od wyrzekania się małych radości
w imię mroźnego purytanizmu.
Wołają mnie z dołu na obiad.
Pójdę.
Daleki jestem od wyrzekania się małych radości
w imię mroźnego purytanizmu.
Nie jestem z tych,
co w pas kłaniają się bisiorowi.
Lecz nigdy nie odmówię szacunku
człowiekowi klęczącemu przed Bogiem.
co w pas kłaniają się bisiorowi.
Lecz nigdy nie odmówię szacunku
człowiekowi klęczącemu przed Bogiem.
Wieża jest tylko wskazówką.
Żywą, i ważną, i nową.
Żegnam się z nią bez żalu.
Innym ją chętnie wskażę.
Żywą, i ważną, i nową.
Żegnam się z nią bez żalu.
Innym ją chętnie wskażę.
9.
Jak dobrze, gdy nie ma mnie!
Jak dobrze, gdyś Ty jest wyłącznie!
Serce już samo się rwie,
Wiedząc, że w Tobie odpocznie.
Jak dobrze, gdy nie ma mnie!
Jak dobrze, gdyś Ty jest wyłącznie!
Serce już samo się rwie,
Wiedząc, że w Tobie odpocznie.
Ty Jesteś Ten, Który Jest.
Widzisz i zbawiasz mnie stale.
Przyjmij więc ten mały gest…
Porwij mnie. Posadź na skale.
Widzisz i zbawiasz mnie stale.
Przyjmij więc ten mały gest…
Porwij mnie. Posadź na skale.
10.
Schodząc z wieży, potknąłem się.
Wylądowałem niemal u wyjścia
obdarty, spuchnięty, połamany.
Jednakże zdolny do dalszego marszu.
Schodząc z wieży, potknąłem się.
Wylądowałem niemal u wyjścia
obdarty, spuchnięty, połamany.
Jednakże zdolny do dalszego marszu.
Żadnych świadków,
żadnej współczującej widowni,
dla której mógłbym odegrać
męczennika sprawy.
żadnej współczującej widowni,
dla której mógłbym odegrać
męczennika sprawy.
Pojąłem natychmiast.
Nie psioczyłem.
Nie odgrażałem się.
Poczułem się jak ktoś,
kto przeczuwa wytrwałość.
Nie odgrażałem się.
Poczułem się jak ktoś,
kto przeczuwa wytrwałość.
Poczułem się jak
zdjęty z krzyża.
zdjęty z krzyża.