Wiersz
Wiara
Gdybym uwierzył, że w tym białym Chlebie
Bóg jest, którego niewidzialna ręka
Wszystko stworzyła, myślałbym o niebie
I przed tym Chlebem znacznie częściej klękał.
Bóg jest, którego niewidzialna ręka
Wszystko stworzyła, myślałbym o niebie
I przed tym Chlebem znacznie częściej klękał.
A we mnie ziemia, plany i marzenia,
Które spoglądać w górę nie nawykły.
Stanęło w miejscu, co się ma przemieniać.
Cudne zostało zastąpione zwykłym.
Które spoglądać w górę nie nawykły.
Stanęło w miejscu, co się ma przemieniać.
Cudne zostało zastąpione zwykłym.
Klęczę więc ślepy, głuchy, wycieńczony,
Z sercem spękanym jak wyschnięta rzeka.
Patrzę i słucham, boleśnie stęskniony,
Czy nie nadchodzi do mnie Bóg z daleka…
Z sercem spękanym jak wyschnięta rzeka.
Patrzę i słucham, boleśnie stęskniony,
Czy nie nadchodzi do mnie Bóg z daleka…