Wiersz

Spotkanie

spotkania
i znowu ona nić
nieśmiała i niechcąca
próbuje w nas się wić
subtelna acz krzepiąca
ponownie jakiś dreszcz
rozdroczył senne zmysły
metafizyczny wieszcz
ujmuje w pieśń zamysły
milczący taniec dusz
w rytm czułej cierpliwości
nie oczekuje już
wsłuchany w zew wieczności