Wiersz
* * *
smutniejemy
gdy kroki ucichną za oknem
i klamka ostygnie po kochanej dłoni
samotność
wierna urocza małżonka
idzie do kuchni zaparzyć herbatę
smutek
odziany w tęsknotę i ufność
czuwa przy oknie
wybiec gotowy
na spotkanie radości
…
gdy kroki ucichną za oknem
i klamka ostygnie po kochanej dłoni
samotność
wierna urocza małżonka
idzie do kuchni zaparzyć herbatę
smutek
odziany w tęsknotę i ufność
czuwa przy oknie
wybiec gotowy
na spotkanie radości
…