Wiersz

Samotność w sieci

przystanki
pająk taranturalny
posiadł mój kąt mieszkalny
śpi albo muchy łapie
a ja na niego się gapię
potem zmieniają się role
on patrzy jak się gramolę
siecią próbując spiąć życie
mrąc cicho z głodu o świcie
dzieli się muchą łaskawie
pewny że jest już po sprawie
życie to więcej niż muchy
takie dochodzą mnie słuchy