Wiersz

Pstryczek (w nos)

paciorki
krokiem zamszowym przestępuję progi
w czerń aksamitną odwietrznie odziany
w karty grający z podszeptami trwogi
jakby rezultat był mi wciąż nieznany
pisać skrzydłami sztucznie niewygodnie
wzbić się ku Słońcu zamiast loty sławić
przecież na pewno za zawsze pogodnie
nie byle wleźć Tam ale styl zostawić