Wiersz
* * *
co wieczór umieram
co rano się rodzę
bez lęku o teraz
w tę śmierć ciągłą wchodzę
co rano się rodzę
bez lęku o teraz
w tę śmierć ciągłą wchodzę
ponieważ wbrew nocy
wciąż wierzę w świtanie
w pokornej niemocy
drzemie zmartwychwstanie
wciąż wierzę w świtanie
w pokornej niemocy
drzemie zmartwychwstanie