Wiersz

Pół godziny

iskry
tych słów które jeszcze nie padły
nie unikam rozważam ich cel
emocji co wciąż nie opadły
nie wygaszam zachować chcę biel
dotyku co wszystko odmieni
poszukuję choć lękam się łez
bolesne odcienie zieleni
zaufanie wiodące przez kres