Wiersz
Okiem otwartym
lubię ożywczą jasność poranka
dotyk po którym wszystko rozkwita
moc przyczajoną w świetle kaganka
przy którym ktoś epopeję czyta
dotyk po którym wszystko rozkwita
moc przyczajoną w świetle kaganka
przy którym ktoś epopeję czyta
lubię gdy dzwonisz w środku zamieci
z werwą pytając co z naszą plażą
ponad chmurami zawsze coś świeci
nadal istnieją tacy co marzą
z werwą pytając co z naszą plażą
ponad chmurami zawsze coś świeci
nadal istnieją tacy co marzą