Wiersz

* * *

przedsionki
odzieram wspomnienia z nastrojów
odzieram wspomnienia z chwil
pociechy wątłego pokroju
próbują udawać mój styl
przez okno zaczepiam horyzont
przez okno odwykłe od krat
pomyłki od środka mnie gryzą
serce boleje od strat
tęsknoty łaknące spełnienia
tęsknoty łaknące wzwyż
wciąż dają mi do zrozumienia
że trzeba się wspiąć na krzyż