Wiersz

Nasza mała stabilizacja

odmęty
demony arogancji
buszują w przedpokoju
pozory elegancji
rzucają cień spokoju
emocje rozedrgane
kojone zakupami
pragnienia nienazwane
pojone mirażami
uśmiechy plastikowe
prześwitujące złością
myślenie szablonowe
trujące krew nicością
nadzieje zapomniane
skazane na banicję
pokłony przed tyranem
za życiodajną fikcję