Wiersz
Myk
eufemistyczne żale
wytrącasz mi niedbale
wyzywasz je zuchwale
ich skowyt dusisz w mig
wytrącasz mi niedbale
wyzywasz je zuchwale
ich skowyt dusisz w mig
i chociaż się buntuję
wciąż gram manipuluję
to coraz lepiej czuję
że nie jest to czczy trick
wciąż gram manipuluję
to coraz lepiej czuję
że nie jest to czczy trick
bo kiedy pokonany
złamany i znękany
próbuję być poddany
wyrywasz mnie z tych klik
złamany i znękany
próbuję być poddany
wyrywasz mnie z tych klik
i każesz stać pionowo
budować coś na nowo
rozważać każde słowo
by nie zrobiło fik
budować coś na nowo
rozważać każde słowo
by nie zrobiło fik
a przy tym śmiejesz w oczy
tu szturchniesz tam podroczysz
czekając aż zaskoczy
w mej głowie cały myk
tu szturchniesz tam podroczysz
czekając aż zaskoczy
w mej głowie cały myk