Wiersz

La caresse

spotkania

s.

a dreszcze rozbrykane
czyhają nad kolanem
udają sen nad ranem
i kocem straszą czas
tak byłoby lecz role
trzymają broń na stole
zazdrośnie liczą dole
odwykłe mówić pas
nie szkodzi te tektury
jak wszystkie inne bzdury
ulecą wkrótce w chmury
a my pójdziemy w las
zgubimy się ochoczo
gdzie cedry tkwią uroczo
niech burzą się i boczą
nic nie ma oprócz nas