Wiersz
Hymn poniedziałkowy
sprężystym raźnym krokiem
przez włości augiaszowe
przemierzam wprawnym okiem
odkrywam rzeczy nowe
przez włości augiaszowe
przemierzam wprawnym okiem
odkrywam rzeczy nowe
solidnie acz z pośpiechem
usuwam zwały gnoju
pierzchają przed uśmiechem
sługusy niepokoju
usuwam zwały gnoju
pierzchają przed uśmiechem
sługusy niepokoju
piekielny plan rujnuję
wyszydzam mroczną butę
i nawet pogwizduję
radosną jasną nutę
wyszydzam mroczną butę
i nawet pogwizduję
radosną jasną nutę
zmęczony i szczęśliwy
w nieszporów czas ląduję
choć odór obrzydliwy
do późnych godzin czuję
w nieszporów czas ląduję
choć odór obrzydliwy
do późnych godzin czuję
usypiam zawstydzony
że mam gdzie złożyć głowę
powstanę odrodzony
odkryję rzeczy nowe
że mam gdzie złożyć głowę
powstanę odrodzony
odkryję rzeczy nowe