Wiersz

Głód

iskry

I lied. I care.

nadzieją
wykutą doświadczoną ogorzałą
odsuwającą ze zniecierpliwieniem fanaberyczne lewitacje
niezłomną w odpędzaniu znużeń
i niewzruszoną w swych ról przeznaczeniu
jest to natręctwo
które poczytują mi za grymas
w przeciwieństwie do dusz ścieleśnionych
na przekór hedonom w tiulach
nie wstydzę się mego głodu
i nie wystraszą mnie puste oczodoły oszukanych
że wystarczy jedynie się nażreć
ten głód jest wezwaniem do drogi
do pisania pamiętnika raczej niż ód
za ten posiłek
i wszystkie z dobrocią spotkania
dziękuję
muszę już iść