Wiersz

Błoto pośniegowe

odmęty
pokrętne lustrzane dysputy
ze sobą i śniegiem na dachu
diagnoza śmiertelnie podtruty
dolewa oliwy do strachu
dwa hausty tytoniu i mrozu
szydzące z nadziei parkany
i miłość do ciepła kołchozu
diagnoza jest już obłąkany