Wiersz

19 maja

paciorki

Braciom

nie mogę już zagwarantować
że nie był to Anioł z Wysoka
powoli oduczam się chować
pilnuję by stać gdzie Opoka
odczuwam że sam jestem nikim
że łatwo jest stać się żałosnym
z wściekłością więc burzę pomniki
wzniesione w fałszywy czas wiosny
i znowu w zdumieniu zastygam
i znów nie pojmuję Twych Dłoni
którymi rozdroża rozstrzygasz
którymi od pustki mnie bronisz