Wiersz
Uczeń Dawida
Usiądź, Dawidzie. Nie gardź prostymi
Słowy pieśniarza. Byłeś pasterzem.
Wiesz, co to znaczy siedzieć pod krzewem
I wśród obłoków szukać Oblicza.
Ty Go znalazłeś. Ono znalazło
Ciebie. Z radości odnalezienia
Zakwitły psalmy. Byłeś pasterzem.
Musiałeś nocą walczyć z bestiami
I samym sobą. Zatem umiałeś
Nadać radości kształt uwielbienia,
Gdy z satysfakcji wieniec splatałeś.
Wzorzec relacji Boga z człowiekiem.
Widzisz… tysiące lat przeminęły,
A ludzie nadal Twoim oddechem
Serca zmarznięte próbują ogrzać.
Usiądź, o Królu. Spójrz na łagodne,
Ceglaste wzgórza wokół Jordanu,
Jak kręgosłupa, dumnie skupione.
Spójrz na zielone plamy w dolinach
I horyzontu śródziemnomorski
Urok. Zamorskich krain nowości
Nie są potrzebne do wielkich pieśni.
Tutaj i teraz. Lecz historyczne
Dzieła Wszechmocy nigdy nie mogą
Być zapomniane. Nigdy nie będą.
Na ich podstawie można spod krzewu
Wstać w uniesieniu i stado owiec
Popędzić dalej. Byłeś pasterzem.
Wszystkie stworzenia niechaj Go wielbią!
Jestem pieśniarzem lichym, Dawidzie.
Ale rozumiem, dlaczego psalmy.
Byłeś pasterzem. Ja o pasterstwie
Nie wiem zbyt wiele – z kijem wyglądam
Raczej pociesznie. Ale jeżeli
Bóg mnie posyła – będę pasterzem.
On mnie nauczy. Ty mnie nauczysz.
Usiądź, Dawidzie. Ja będę słuchał.
Słowy pieśniarza. Byłeś pasterzem.
Wiesz, co to znaczy siedzieć pod krzewem
I wśród obłoków szukać Oblicza.
Ty Go znalazłeś. Ono znalazło
Ciebie. Z radości odnalezienia
Zakwitły psalmy. Byłeś pasterzem.
Musiałeś nocą walczyć z bestiami
I samym sobą. Zatem umiałeś
Nadać radości kształt uwielbienia,
Gdy z satysfakcji wieniec splatałeś.
Wzorzec relacji Boga z człowiekiem.
Widzisz… tysiące lat przeminęły,
A ludzie nadal Twoim oddechem
Serca zmarznięte próbują ogrzać.
Usiądź, o Królu. Spójrz na łagodne,
Ceglaste wzgórza wokół Jordanu,
Jak kręgosłupa, dumnie skupione.
Spójrz na zielone plamy w dolinach
I horyzontu śródziemnomorski
Urok. Zamorskich krain nowości
Nie są potrzebne do wielkich pieśni.
Tutaj i teraz. Lecz historyczne
Dzieła Wszechmocy nigdy nie mogą
Być zapomniane. Nigdy nie będą.
Na ich podstawie można spod krzewu
Wstać w uniesieniu i stado owiec
Popędzić dalej. Byłeś pasterzem.
Wszystkie stworzenia niechaj Go wielbią!
Jestem pieśniarzem lichym, Dawidzie.
Ale rozumiem, dlaczego psalmy.
Byłeś pasterzem. Ja o pasterstwie
Nie wiem zbyt wiele – z kijem wyglądam
Raczej pociesznie. Ale jeżeli
Bóg mnie posyła – będę pasterzem.
On mnie nauczy. Ty mnie nauczysz.
Usiądź, Dawidzie. Ja będę słuchał.