Wiersz

Środa

paciorki
nie szczypta lecz garście konieczne
by wzrok rozmarzony spopielić
nim prawdą wyroki odwieczne
oślepią niechcących się wcielić
nim Cień życiodajny przykryje
spalone iluzją uprawy
a człowiek skruszony odkryje
śmiertelność beztroskiej zabawy
las głów zawstydzonych pochyły
szemrzący przez chwilę z bojaźnią
powstanie zawzięty niemiły
dla Światła lśniącego przyjaźnią