Wiersz
Sonet zielony
Tam, gdzie się ciebie z pogardą wyśmiewa,
Zwie matką głupich, ucieczką naiwnych,
Owoc radości nigdy nie dojrzewa.
Mnożą się za to tezy ludzi dziwnych,
Zaprzeczających własnemu jestestwu.
Człowiek jest bowiem stworzony do wojny
I niewierności ziemskiemu królestwu -
Tylko tak stanie wewnętrznie spokojny.
Siebie przekraczać w rosnącym nawyku;
Wzbijać się, dokąd był strach dotąd chodzić;
Śmiechem wybuchać wobec piekieł ryku;
Co dzień od nowa mężniejszym się rodzić -
Oto manifest! Oto jest zadanie!
Oto wybucha duchowe powstanie!…
Zwie matką głupich, ucieczką naiwnych,
Owoc radości nigdy nie dojrzewa.
Mnożą się za to tezy ludzi dziwnych,
Zaprzeczających własnemu jestestwu.
Człowiek jest bowiem stworzony do wojny
I niewierności ziemskiemu królestwu -
Tylko tak stanie wewnętrznie spokojny.
Siebie przekraczać w rosnącym nawyku;
Wzbijać się, dokąd był strach dotąd chodzić;
Śmiechem wybuchać wobec piekieł ryku;
Co dzień od nowa mężniejszym się rodzić -
Oto manifest! Oto jest zadanie!
Oto wybucha duchowe powstanie!…