Wiersz

Rzeki przepłynąłem…

iskry
nigdy nie umrę nigdy nie zginę
porzuć natychmiast tę smutną minę
dotknij uszczypnij popatrz mi w oczy
bez względu na to jak się potoczy
nasze tuziemskie pielgrzymowanie
jutro jak co dzień będziesz śniadanie
miała podane prosto do łóżka
a ja Ci będę szeptał do uszka
planów szalonych zarys ogólny
zarys od zawsze na zawsze wspólny