Wiersz
Piesio
przypędził z ogrodu
wpakował roześmiany łeb na kolana
kłapnął za niewidzialnym wrogiem
zakręcił się dwa razy za własnym ogonem
popędził dalej
wpakował roześmiany łeb na kolana
kłapnął za niewidzialnym wrogiem
zakręcił się dwa razy za własnym ogonem
popędził dalej
nie zdążyłem się podzielić