Wiersz

Moves

iskry
zamykające się odruchowo ramiona
napotykają niezrozumiałą pustkę
mijają się wzajemnie zaskoczone
próbują jeszcze raz
i jeszcze raz
szum odpływu nie koi
nie cieszy warkocz komety
znikający za zakrętem
bezdusznej trajektorii
stąd ten pęd
dla Ciebie to zawsze wyjazdy
dla mnie to zawsze powroty