Wiersz

Greeny

spero
tej jesieni sentymenty nie chcą się złocić
pozostają soczyście zielone
nie dają się wciągać zachodom słońc
w żadne biesiady ni nostalgie
rosną
oskarżane o upór i przekorę tam
gdzie ich wytrwałość i wolność
gwarantują przetrwanie i sens
rosną
jeszcze nie czas na owoce